|
|
Blog > Komentarze do wpisu
BĄDŹCIE ŚWIĘCI, BO JA JESTEM ŚWIĘTY, CZ. I
Często w rozmowach ze Świadkami Jehowy pojawia się stwierdzenie, że do nieba idą tylko święci i wybrani, reszta będzie żyć w raju na ziemi. Pomyślałam więc, że warto zobaczyć co Biblia mówi na temat świętości. Kim są święci z listów apostoła Pawła? Czym jest świętość? Czy jest ona konieczna do zbawienia, czy może jest to przywilej jakiejś wyszczególnionej grupy spośród chrześcijan? Apostoł Paweł zazwyczaj rozpoczynał swoje listy słowami „Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych”. Czy rzeczywiście kierował je do pewnej szczególnej grupy spośród chrześcijan? Zacznijmy od początku. Pojęcie świętości funkcjonowało już za czasów Starego Przymierza, więc nie było z pewnością niczym nowym w świecie chrześcijańskim. Bóg powiedział kiedyś do Izraela „Będziecie dla mnie święci, bo ja jestem Święty, ja Pan i oddzieliłem was od innych narodów, abyście byli moimi.” Kpł.20:26. Definicja świętości według judaizmu jest następująca: „Świętość, czyli kedusza, jest definiowana zazwyczaj jako status, który nadaje się czemuś poprzez ludzkie działania oddzielające to coś od pospolitości, zwyczajności, powszedniości i przypisywanie temu (np. czasowi, przestrzeni, własnemu postępowaniu) statusu duchowego. Inaczej oddzielenie sacrum od profanum.” (cytat ze strony 614 przykazań judaizmu) Nowy
Testament w tym samym duchu oddaje znaczenie świętości „Cokolwiek
czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi,
że od Pana otrzymaliście dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę.
Służycie Chrystusowi jako Panu!” Kol.23-24. „I wszystko
cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię
Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego” Kol. 3:17; „Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo ja jestem Święty.” 1Pt.1:14-16.
W
uświęceniu dużą rolę odgrywa Boże Prawo, gdyż to ono wskazuje
nam co jest dobre i sprawiedliwe w oczach Boga, ale warto zauważyć,
że człowiek przestrzegający Prawa wcale nie musi być człowiekiem,
który się uświęca. Na stronie 614 przykazań judaizmu
znajduje się następujące stwierdzenie: „Już
Nachmanides (Ramban) zauważył, że jest możliwe przestrzeganie
większości przykazań Tory i pozostawanie człowiekiem budzącym
wstręt, czyli - jak to określał - "łajdakiem
- z pełnym przyzwoleniem Tory". Można więc przestrzegać skrupulatnie zasad koszerności, a
jednocześnie być wstrętnym żarłokiem.”. Świętość jest więc czymś, co nie da się zamknąć jedynie w literze Prawa. Tutaj potrzeba czegoś więcej. Apostoł Paweł pisał, że przez Prawo zdobył znajomość tego, co jest grzechem i że Prawo jest święte, dobre i sprawiedliwe (Rz.7:7,12), ale też pisał, że Prawo samo w sobie nie daje mocy do jego wypełniania, bo przekonał się, że przykazanie, które miało prowadzić do życia, zawiodło go ku śmierci, dlatego stwierdził: „Albowiem grzech czerpiąc podnietę z przykazania, uwiódł mnie i przez nie zadał śmierć.” Rz.7:11. Nam, żyjącym w Nowym Przymierzu Bóg dał coś bardzo cennego do czego zmierza zacytowana wyżej wypowiedź Pawła – Swego Ducha, którym nas uświęca. Przy pomocy Ducha możemy nie tylko uśmiercać popędy ciała, czyli panować nad naszymi instynktami, ale też dążyć do doskonałości Chrystusowej. To wszystko składa się na nasze uświęcenie. W pierwszym liście do Tesaloniczan Apostoł Paweł pisał o świętości właśnie w tym kontekście wskazując, że „Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości” 1Ts.4:7 i że „wolą Boża jest nasze uświęcenie” czyli między innymi „powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać własne ciało w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie” 1Ts.4:3-5. Świętość przejawiała się więc w czynie i słowie, najczęściej w codziennym życiu i była przeciwieństwem życia według ciała i uczynków ciała (Gal.5:19-21). Kiedy przeczytałam do końca artykuł „Przykazanie „Bądźcie święci”” ze strony 614 przykazań judaizmu natrafiłam na takie zdanie: „Bowiem koncept keduszy (uświęcenia), wyprowadzony z przykazania "Bądźcie święci", sprawia, że jesteśmy w stanie kontrolować nasze zachowania, stosując wobec nich kryteria trudno poddające się jednoznacznym definicjom: np. skromności, umiaru, łagodności, powściągliwości, życzliwości - cech, które nie dają się zamknąć w literze prawa, a są tak fundamentalnie istotne w życiu człowieka i jego relacjach z innymi ludźmi i Bogiem.”. Myślę, że to, co przeczytaliście powyżej nasuwa jedno skojarzenie ze słowami apostoła Pawła z listu do Galatów 5:22: „Owocem zaś Ducha jest: Miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa.”. Owoce Ducha to właśnie przymioty charakteru trudno poddające się jednoznacznym definicjom, nie dające się zamknąć w literze Prawa, bo jakże komuś można nakazać miłość czy skromność wypływającą z serca? To niemożliwe. Możliwe staje się jednak jeśli trwamy w Chrystusie dzięki czemu w człowieku zamieszka Duch Boży. Jedynie wtedy możemy wydawać owoce Ducha (Gal5:22) i żyć według Ducha a nie według ciała (Rz.8:9). W tym kontekście staje się jasne, co też apostoł miał na myśli kiedy pisał „litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia” 2Kor.3:6 i że rzeczywiście można być obrzydliwym żarłokiem jednocześnie zachowując przepisy Prawa. Wniosek jest więc prosty – legalizm nie prowadzi do zbawienia, bo bez uświęcenia nikt nie ujrzy Pana (Hebr.12:14). c.d.n.niedziela, 26 sierpnia 2007, margot.mm
TrackBack
Komentarze
2007/09/12 09:18:26
Witaj Marcin. Ostatnio miałam pracowity okres i mało czasu. Powoli nadrabiam zaległości, ale potrzebuje czasu, więc proszę o cierpliwość. W najbliższym czasie postaram się odpowiedzieć na Twoje komentarze. W tej chwili odniosę się jedynie do tego, co napisałeś powyżej.
Dla mnie nie jest istotna wola człowieka w tym względzie, bo tutaj nie ma miejsca na to, co sobie wymyśli człowiek. Bóg powołał nas do świętości i Biblia właśnie o tym świadczy. Ta świętość nie jest efektem naszych zasług, ale Bożej łaski w Chrystusie Jezusie i działania w człowieku Ducha Świętego (Rz.3:21-26). Tylko trwając w Chrystusie możemy być świętymi i sprawiedliwymi przed Bogiem a nie dlatego, że podporządkowujemy się Bożej woli w sposób doskonały. W przeciwnym wypadku śmierć Chrystusa byłaby zbędna a tak zostaliśmy obdarowani łaską zbawienia a Jego krew oczyszcza nas z naszych grzechów dając nam uświęcenie. Pokaż mi, jeśli potrafisz, choć jednego sprawiedliwego, który podporządkował się Bogu o własnych siłach w stopniu doskonałym. Ja takiego nie znam, bo wiem, że wszyscy zgrzeszyli i brakuje im chwały Bożej a dostępują usprawiedliwienia darmo, z łaski Bożej (Rz.3:23). Do Koryntian ap. Paweł pisał jako do świętych choć do doskonałości i podporządkowania się w zupełności woli Boga było im daleko (1Kor.3:1-4). Gdyby stosować te kryteria o których piszesz należałoby uznać, że nie ma świętych. Natomiast dziedzictwo jest dla wszystkich dzieci Abrahama, tak dla obrzezanych jak i nieobrzezanych mających jego wiarę tak silną i prawdziwą jak Abraham Rz.4:9-13. Wiarę w Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela. Pozdrawiam serdecznie:-) |
Bardzo to piękne, bo przedstawia wolę Boga ale czy również wolę człowieka ?
Zatem nadal się upieram, że niewielu jest Świętych, bo niewielu podporządkowuje się w pełni woli Boga.
W konsekwencji niewielu też może zostać dziedzicami królestwa Bożego.
Pozdrawiam
Obserwator :)