Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Jana 14:6
zobacz księgę gości

dopisz się do księgi

Powiadamiacz

Powiadom kumpla o moim serwisie!

powiadom.4free.pl
Blog > Komentarze do wpisu
DWA PRZYKAZANIA MIŁOŚCI I NIE TYLKO

Organizacja Świadków Jehowy naucza, że Pan Jezus zniósł Prawo Mojżeszowe dając ludziom nowe prawo – dwa przykazania miłości. Czy faktycznie tak jest i tak należy to rozumieć? Jak zwykle odpowiedzi poszukam w Biblii i postaram się podzielić z Wami swoimi przemyśleniami, choć z przyczyn oczywistych nie poruszę w tym poście wszystkich aspektów sprawy. Temat ten jest bowiem obszerny i można by napisać o tym sporą pracę. Pozostanie za to kilka związanych z tematem spraw, które można będzie przedyskutować. Zacznijmy od analizy następującej sytuacji:

„Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że[Pan Jezus] zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę:Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest najważniejsze i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.” Mt. 22:34-40.

Faktem jest, że ówcześni przywódcy religijni starali się przyłapać Mesjasza na złamaniu Prawa, lub głoszeniu nauki niezgodnej z nim. Ta sytuacja również o tym świadczy. Podchwytliwe pytanie miało wystawić Syna Bożego na próbę i sprowokować sytuację w której powie On coś, co jest sprzeczne z Torą. Kiedy usłyszeli odpowiedź, nie tylko nie zarzucili Mesjaszowi kłamstwa, ale też słowem nie wspomnieli o tym, że zastępuje On dawne Prawo jakiś nowym. Skąd więc wniosek, że było to nowe Prawo mające obowiązywać odtąd wszystkich, którzy Go przyjęli? Dlaczego faryzeusze nie protestowali słysząc nowe przykazania skoro to było coś, co zapewne byłoby w takim sensie odebrane jako bluźnierstwo? Wyjaśnienie jest bardzo proste – dwa przykazania miłości od dawna są znane Żydom. Stary Testament to potwierdza:

"Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!" Kpł19:18 BT

"Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił." Pwt 6:5 BT.

Także stwierdzenie Pana, że „ Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” nie było niczym szokującym, ani zastępującym dotychczasowe Prawo. Żydom było wiadome, że motorem działań człowieka powinny być uczucia wyższe, takie jak miłość. Łączono je właśnie z uświęceniem, o którym pisałam poprzednio. Nie można przecież nikomu nakazać miłować bliźniego czy Boga. Można było przestrzegać skrupulatnie wszystkich przykazań Tory a w głębi serca być człowiekiem nienawistnym, lub wstrętnym żarłokiem przestrzegającym koszerności, ale z uświęceniem nie miało to nic wspólnego. Legalizm bowiem do zbawienia nigdy nie prowadził, ani w Starym, ani w Nowym Przymierzu.

Apostoł Jan pisał w swoim pierwszym liście o przykazaniu miłości w następujący sposób:

"Umiłowani, nie pisze do was o nowym przykazaniu, ale o istniejącym od dawna, które mieliście od początku". Chwile dalej dodaje "A jednak pisze o nowym przykazaniu, które prawdziwie jest w Nim [w Chrystusie]" (1Jn.2:7-8).

Przykazania miłości były znane Żydom od dawna dlatego ap. Jan napisał o miłości do bliźniego w ten właśnie sposób. Chwilę dalej stwierdza jednak, że jest to nowe przykazanie, ale należy to odczytać w kontekście tego, czego dokonał dla nas i w nas Chrystus. Bezwarunkowa miłość do bliźniego i brata staje sie możliwa tylko i wyłącznie dla tych, którzy są w Chrystusie, którzy dzięki tej łączności ze Zbawicielem wydają owoc Ducha jakim jest miłość. Ta nauka nie mogła więc w żaden sposób dać faryzeuszom powodu od potępienia Mesjasza, bo wiedzieli, że całe Prawo i Prorocy świadczą o Bożej miłości i na niej są oparte, choć oczywiście nie mogli wtedy rozpatrywać tej kwestii przez pryzmat tego, czego dokonał później Chrystus i o czym pisał apostoł Jan. Wiedzieli, że Prawo i Prorocy świadczą o Bożej miłości, co nie znaczy, że tak postępowali, ale to już bardziej wiąże się z poruszanym wcześniej tematem uświęcenia. Sam Pan przecież nauczał „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo, albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” Mt.5:17. To spora różnica,prawda?
Dekalog, będący podstawą przymierza zawartego pod górą Synaj z Izraelem opiera się przecież właśnie na dwóch przykazaniach miłości. Pierwsza polowa dotyczy miłości do Boga, druga miłości do bliźniego. Znane to było Żydom od wieków, dlatego właśnie kiedy Pan Jezus mówił, ze są to przykazania najważniejsze nie budziło to sprzeciwu faryzeuszy, choć starali się na każdym kroku udowodnić Mu winę nie byli w stanie.

Co jednak z nauką apostoła Pawła,który według wielu osób nauczał, że Prawo Mojżeszowe jest nieaktulane? Tak mogłoby się wydawać z pozoru, ale moim zdaniem tak nie było. Apostoł Paweł głosił Ewangelię wśród pogan i to jest klucz do rozwiązania tej sprawy. On sam był Żydem i nie przestał nim nigdy być. Nigdy nie przestał sie modlić o nawrócenie swoich rodaków, ani nie nauczał, że Prawo Mojżeszowe przestało być dla nich aktualne. Kiedy pojawiły się zarzuty wobec niego „że wszystkich Żydów mieszkających wśród pogan, naucza odstępstwa od Mojżesza, że mówi, że nie maja obrzezywać swych synów ani zachowywać zwyczajów” Dz.21:21, podjął działania mające pokazać nawróconym Żydom, że „w tym czego się dowiedzieli o nim, nie tylko nie ma źdźbła prawdy, że że on sam przestrzega Prawa na równi z nimi.” Dz.21:24. Ja nie mam więc wątpliwości, że dla Żydów Mesjanicznych tamtych czasów Prawo Mojżeszowe było wciąż aktualne i że wiele„tysięcy Żydów uwierzyło, a wszyscy trzymali się gorliwie Prawa” Dz.21:20. Fałszywe pogłoski pod adresem apostoła rozeszły się prawdopodobnie za sprawą jego przeciwników. Paweł jednak nie mógł nauczać nawróconych pogan Prawa Mojżeszowego, bo sobór jerozolimski nie nałożył na nich obowiązku obrzezywania się, a więc przechodzenia na judaizm i przestrzegania tegoż Prawa. Nałożono na nich jedynie minimum, którego Bóg zawsze wymagał od ludzkości, jako warunek konieczny, resztę, jak myślę, pozostawiono wolności sumienia i rozwojowi człowieka, którego Duch prowadzi. Po tym jak podjęto decyzję w sprawie fałszywych oskarżeń pod adresem ap. Pawła i wykazania wszystkim Żydom, że te zarzuty są fałszywe, pada bowiem stwierdzenie:

„Co zaś do pogan, którzy uwierzyli, posłaliśmy im na piśmie polecenie, aby powstrzymywali się od pokarmów ofiarowanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu.” Dz.21:25.

Stwierdzenie to padło zaraz po tym jak podkreślono aktualność Prawa Mojżeszowego dla nawróconych Żydów. Było to zgodne z postanowieniami soboru jerozolimskiego, na którym ustalono pod kierownictwem Ducha Świętego „że nie należy nakładać ciężarów na pogan nawracających się do Boga, lecz napisać im, aby się wstrzymywali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi.”Dz.15:19-20. To, co tutaj określono jako minimum dla nawróconych pogan judaizm określa mianem przykazań potomków Noego. Według Żyda Mesjanicznego – Davida Sterna – ustalenia soboru to skrócona wersja tych właśnie praw nazywanych również prawami naturalnymi. Sytuacja może wydaje się na pierwszy rzut oka dziwna i szokująca, ale myślę, że Bóg wie co robi. Przyjął nie tylko Żydów, ale i pogan jako swoje dzieci, mimo różnych wymagań odnośnie Prawa jakie im postawił, aby w ten sposób pokazać, że sprawiedliwość nie od wypełniania Prawa jest uzależniona, ale od wiary. Jedynym czego Bóg wymaga tak od Żyda jak i od Greka na równi jest wiara, którą miał Abraham. Apostoł Paweł właśnie dlatego pisał w liście do Rzymian 4:13-17:

„Albowiem nie od wypełniania Prawa [Tory] została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. Jeżeli bowiem dziedzicami stają się ci, którzy się opierają na Prawie [Żydzi – lud Tory, Księgi Prawa], to wiara straciła znaczenie, a obietnica pozostała bez skutku. Prawo bowiem pociąga za sobą karzący gniew. Gdzie zaś nie ma Prawa, tam nie ma i przestępstwa. I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie [Żydzi], ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama [poganie]. On to jest ojcem nas wszystkich – jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów – przed obliczem Boga. Jemu to on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia."

p.s.
Powyższy temat łączy się z serią postów "Izrael cielesny czy duchowy". Zainteresowanych przykazaniami potomków Noego zachęcam do odwiedzin niżej podanej strony i lektury artykułów na ten temat:

http://www.the614thcs.com/22.41.0.0.1.0.phtml

http://www.the614thcs.com/40.172.0.0.1.0.phtml

http://www.the614thcs.com/40.793.0.0.1.0.phtml

http://www.the614thcs.com/40.582.0.0.1.0.phtml

http://www.the614thcs.com/40.197.0.0.1.0.phtml

Gorąco polecam!

środa, 12 września 2007, margot.mm
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: westchnienie, dbe173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/13 18:30:19
Jak zwykle Margot, rzetelnie i obszernie omówiłaś temat :)
Okazuje się że te :nowe: przykazania są właściwie "stare"
Pozdrawiam ciepło rzecz jasna i buziakuje :*
-
2007/09/13 19:55:55
Witaj Westchnienie:-)Tak to wygląda, że przykazania miłości faktycznie nie są nowymi przykazaniami w Biblii, bo znane już były za czasów Starego Przymierza. Są nowe w takim sensie, że stają się jasne w pełni i możliwe do wypełnienia dopiero w Chrystusie. To On objawił nam, że Bóg jest Miłością.
Dziękuję za pozdrowienia i również przesyłam buziaki:-*
-
Gość: markoz, public-gprs73882.centertel.pl
2007/09/14 07:51:47
Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego.(List do Rzymian 13:9, Biblia Tysiąclecia)Prawo Boże, jakie przedstawił człowiekowi Bóg na górze Synaj można scharakteryzować w następujący sposób. Pierwsza tablica to zasady związane ze stosunkiem człowieka wobec Boga. Tablica druga mówi o stosunku człowieka do człowieka. Inaczej mówiąc pierwsze cztery przykazania mówią o Bogu, dalsze sześć zwraca uwagę na nasze powinności wobec bliźnich.Czy człowiek może znać Boga i nie zachowywać jego przykazań?Pozdrawiam siostrę Margot:):):):)

-
2007/09/14 08:55:52
Witaj bracie Markoz:-) Masz rację, Pan Jezus nie nauczał nowych przykazań, ale wskazywał, że podstawą wypełniania Dekalogu powinna być miłość o czym świadczy zacytowany przez Ciebie werset. Może jako ciekawostkę dodam, że judaizm nieco inaczej dzieli przykazania niż chrześcijaństwo. Pierwsze piec odnosi do miłości do Boga, kolejne piec do miłości do bliźniego i brata. Judaizm przypisuje bowiem przykazanie o szacunku do rodziców do przykazań odnoszących się również do Boga o czym można poczytać pod podanymi niżej linkami:
www.the614thcs.com/40.765.0.0.1.0.phtml
www.the614thcs.com/19.30.0.0.1.0.phtml

Może jeszcze chciałabym dodać, że przykazania potomków Noego z małymi różnicami pokrywają się właśnie z Dekalogiem. Nie ma wśród nich przykazania o szabacie, a w Dekalogu nie ma zakazu znęcania się nad zwierzętami, ale prawo o koszerności rozwija tą kwestię bardzo szeroko. Bez zachowywania przykazań Bożych człowiek nie przetrwałby na tym świecie. To są zasady, które zapewniają nam pokój i sprawiedliwość i są gwarantem naszego istnienia.

Pozdrawiam serdecznie:-)))
-
2007/09/16 21:26:55
Przyznaję, że nie bardzo rozumiem. Najpierw piszesz: "Przyjął nie tylko Żydów, ale i pogan jako swoje dzieci, mimo różnych wymagań odnośnie Prawa jakie im postawił"... Odczytuję to stwierdzenie, że Bóg ma inne oczekiwania w stosunku do nawroconych zydów, a inne w stosunku do nawróconych pogan. Przyznaje, że to pogląd dla mnie nowy. Przeczy temu list do Galacjan, w którym paweł zmierza się z tym tematem. Ale dalej piszesz: "... aby w ten sposób pokazać, że sprawiedliwość nie od wypełniania Prawa jest uzależniona, ale od wiary. Jedynym czego Bóg wymaga tak od Żyda jak i od Greka na równi jest wiara, którą miał Abraham". Wobec tego już nie wiem: czy od Żydów i pogan Bóg ma różne oczekiwania czy takie same?
Druga rzecz, kochana Margot to kwestia przykazań starotestamentowych, których bronisz jak Adwentyści. Bo jeżeli zgodzimy się, że nie zniósł, to musimy święcić sobotę!. Jeżeli nie zniósł to co z obrzezaniem?, co z innymi przykazaniami Bożymi spoza Dekalogu? Jeżeli natomiast wydzielimy Dekalog z innych przykazań bożych (jak to robią adwentyści) to na jakiej podstawie?
Albo nie zrozumiałem dobrze Twojego wywodu, albo się trochę zaplątaliśmy. Oczywiście przykazania same w sobie sa piękne! Pozdrawiam serdecznie :)

-
2007/09/16 23:33:00
Jurku odpowiadając pokrótce nie zrozumieliśmy się:-) To, co napisałam wyżej absolutnie nie jest poglądem adwentowym. To raczej pogląd popularny w kręgach Żydów Mesjanicznych i grup związanych z nimi w taki czy inny sposób, dlatego mało znany i budzi często zdziwienie. Ja jednak nie spotkałam się z niczym bardziej logicznym.

W I wieku chrześcijanie pochodzenia żydowskiego zachowywali Prawo Mojżeszowe, a więc i Dekalog w którym znajduje się przykazanie o szabacie i wcale nie uważali, że to Prawo zostało zniesione, czy zawieszone. Zwróć uwagę na sytuację w jakiej znalazł się ap. Paweł kiedy powstały w stosunku do niego zarzuty, że wszystkich Żydów mieszkających wśród pogan naucza odstępstwa od Mojżesza i tego, że nie muszą obrzezywać swych synów (Dz.21:20-21). Celem działania, które podjął było udowodnienie, że "w tym czego sie dowiedzieli o nim, nie tylko nie ma źdźbła prawdy, ale, że on sam przestrzega Prawa na równi z innymi" Żydami Dz.21:24. Apostoł Paweł nie był człowiekiem spolegliwym ani strachliwym, kiedy chodziło o Ewangelię, ale bronił swego zdania do upadłego, czego dowodem jest właśnie list do Galatów. Problem w tym, że to, co Paweł kierował do Galatów ucząc ich, że nie muszą się obrzezywać i zachowywać Prawa Mojżeszowego, aby być zbawionymi, pisał do nawróconych pogan a nie do Żydów. Zarzut który powstał nie dotyczył nauczania samych pogan, ale tego, że według plotek Paweł miał Żydów mieszkających wśród pogan nauczać odstępstwa od Mojżesza (Dz.21:21). Zauważ też, że w Dziejach 21:17-26 widnieje wyraźny rozdział na Prawo dla Żydów i Prawo dla nawróconych pogan. Jeżeli chodzi o Żydów napisano o nich, że wiele tysięcy z nich uwierzyło "a wszyscy gorliwie trzymają się Prawa" Dz.21:21, natomiast co do pogan, którzy uwierzyli posłano im na piśmie polecenie "aby powstrzymywali się od pokarmów ofiarowanych bożkom, od krwi, od tego co uduszone, i od nierządu" Dz.21:25/ Dz.15:28, co jest moim zdaniem skróconą wersją tego, co judaizm określa jako przykazania potomków Noego i o czym piszę w poście.

W kwestii wymagań odnośnie Prawa widzę więc wyraźny rozdział obowiązków, bo komu wiele dano, od tego wiele się będzie wymagać. Nie widzę go natomiast jeśli chodzi o silną i szczerą wiarę. Zarówno Żydzi jak i poganie aby być zbawionymi muszą przejawiać wiarę Abrahama, który jest ojcem jednych jak i drugich (Rz.4:11-12).

Wspomniany przez Ciebie list do Galatów nie mówi moim zdaniem o tym, że Prawo Mojżeszowe wraz z Dekalogiem przestało być aktualne dla Żydów, mówi o tym, że przyjęcie pogan jako ludu Bożego odbywa się na drodze wiary i obietnicy jaką otrzymał nasz ojciec Abraham i że nawróceni poganie nie muszą przechodzić na judaizm żeby być zbawionymi. Na dodatek ci, którzy namieszali Galatom w głowach głosili czysty legalizm a to było niebezpieczne, bo nie miało nic wspólnego z Ewangelią. Obietnica ta została dana Abrahamowi 430 lat przed nadaniem Prawa na Synaju i zawarciem starego przymierza z Izraelem. Została dana jeszcze zanim Abraham się obrzezał i nie obejmuje jedynie Żydów, nie pochodzi bowiem z Prawa Mojżeszowego, ale z obietnicy danej Abrahamowi. Mam nadzieję, że teraz się lepiej zrozumiemy.
Pozdrawiam serdecznie:-)

-
2007/09/17 21:39:13

Rozumiem, że Żydzi mesjanistyczni mają powody, by rozumieć oczekiwania Boże tak jak rozumieją. Choć modlę się o naród żydowski i nie mam nic przeciwko świętom żydowskim, to jednak nie rozumiem tej argumentacji, jakoby warunki zbawienia inne były dla Żydów, a inne dla pogan.
1. To prawda, że judeochrześcijanie (Biblia wymienia tych w Jerozolimie) przestrzegali zakonu, gdyż był to naturalny, powolny i trudny proces rozumienia i przyjmowania łaski Chrystusowej, a nie zasada przekazana przez apostołów.
2. Cytowane słowa z Dz. 21,24 o Pawle nie są jego słowami, lecz starszych zboru w Jerozolimie. Paweł ulegl ich namowie tylko po to, aby uniknąć rozruchów, rozruchów nie z przekonania.
3. List do Galcjan był pisany owszem do pogańskich zborów w Galacji (czy były one 100% pogańskie, tego nie wiemy), ale jego twierdzenia skierowane są do Żydów, którzy starali się nawróconym narzucić zakon.( Gal 1,7) „ są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową”
4. W liście do Galicjan Paweł nie interpretuje ewangelii inaczej dla żydów, a inaczej dla pogan. Mówi natomiast, (uwzględniając i Żydów), że „innej nie ma” (Gal 1,7)

Jeżeli ewangelia dla Żydów miałaby być praktykowana inaczej, to obejmowałaby również Pawła, natomiast on sam powiada: (Gal. 2,15-16) „My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie grzesznikami z pogan, wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek”. Słowo „człowiek” ma absolutnie znaczenie uniwersalne i nie odnosi się tylko do pogan. Podobnie mówi o sobie i nawróconych Żydach, używając słowa „naszym”: (Gal. 3,24) „Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni”. Wyraźnie nie czyniąc różnicy między Żydem i Grekiem Paweł powiada, że dla ewangelii nie ma to żadnego znaczenia używając słowa „nie masz”, (Gal. 3,28) „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie”. w Biblii Tysiąclecia brzmi to wyraźnie: „nie ma już Żyda ani poganina” Podobnie w (Kol. 3,11) „W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich”.

Może się mylę Małgosiu, ale uważam, że podstawa biblijna do twierdzenia, że Żydzi mesjanistyczni powinni zachowywać zakon jest bardzo wątła. Myślę, że oni po prostu chcą wypełniać przykazania nie dla zbawienia, ale dlatego, że wtedy w pełni czują się Żydami.

Serdecznie pozdrawiam :) więcej nie będę się mądrzył.

-
2007/09/18 20:32:34
Witaj Jurku:-) U mnie możesz się mądrzyć ile chcesz;-) a tak na poważnie miło mi z Tobą porozmawiać i nie widzę powodu żeby tego wspólnie nie rozpatrzyć głębiej. Napisałeś, że nie rozumiesz tej argumentacji i powiem szczerze, że mnie na początku też wydawała się dziwna, ale z czasem skapitulowałam i przyznałam jej rację.

Ad.1 Piszesz, że to, że Żydzi w I wieku przestrzegali nadal Zakonu mimo uznania Jezusa za Mesjasza nie było zasadą przekazaną przez apostołów, ani koniecznością, ale kwestią powolnego przyjmowania łaski Chrystusowej. Ja myślę, że jednak było inaczej. Przestrzeganie Prawa Mojżeszowego było dla Żydów tak oczywiste, że problem w tym względzie powstał dopiero kiedy do Kościoła zaczęto przyjmować pogan. Zauważ, że rozważania na soborze jerozolimskim nie dotyczyły tego, co mają zachowywać Żydzi, ale tego, co zrobić z nawracającymi się poganami – czy ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego, czy też nie. Na nawracających się pogan nałożono ostatecznie tylko minimum określone w Dz.15:28. Tam w ogóle nie dyskutowano więc tego, jakie Prawo mają zachowywać Żydzi, ale jakie Prawo mają zachowywać poganie.

Ad.2 Piszesz Jurku, że Paweł uległ namowom starszych, aby uniknąć rozruchów. Można by tak uznać i zapewne jest w tym dużo prawdy, jednak warto zwrócić uwagę, że słowa, które padają w tym rozdziale pokazują wyraźny podział na obowiązki Żydów i nawróconych pogan i są zgodne z ustaleniami soboru jerozolimskiego. Podczas, gdy werset 20 mówi: "Zobacz bracie ile tysięcy Żydów uwierzyło a wszyscy gorliwie trzymają się Prawa", werset 25 wyraźnie oddziela obowiązki pogan mówiąc "Co zaś do pogan, którzy uwierzyli, posłaliśmy im na piśmie polecenie, aby powstrzymywali się od pokarmów ofiarowanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu.". Słowa które znajdujemy w 21 rozdziale Dziejów prawdopodobnie są słowami Jakuba, który przewodniczył soborowi jerozolimskiemu i znajdujemy go także tutaj, trudno mi więc podejrzewać, że było to powodowane jedynie powolnym przyjmowaniem łaski Chrystusowej. Faktem jest również, że ap. Paweł ani tym stwierdzeniom nie zaprzeczył, ani nie mamy tutaj wzmianki, że zrobił to jedynie dla świętego spokoju wbrew własnym przekonaniom. Gdyby uważał Prawo Mojżeszowe za zniesione to raczej mielibyśmy jakikolwiek sprzeciw, bądź informację na ten temat z jego strony kiedy padły słowa "wszyscy się przekonają, że w tym, czego się dowiedzieli o tobie, nie tylko nie ma źdźbła prawdy, lecz, że TY SAM PRZESTRZEGASZ PRAWA NA RÓWNI Z INNYMI". Takiego sprzeciwu jednak nie ma. Powstaje więc pytanie czy Paweł jedynie dla świętego spokoju zgodził się pójść za poradą Jakuba i starszych i posunął się do działań, które w myśl tego, że nie ma Żyda ani Greka podważają w takim rozumieniu Ewangelię? Moim zdaniem nie.

c.d. poniżej
-
2007/09/18 20:45:28
Ad.3 Myślę, że nie chodzi o to czy w Galacji mieszkało 100% pogan, ale o to z jakich powodów i do kogo był ten list skierowany a najwyraźniej był skierowany do chrześcijan pochodzenia pogańskiego. Problem jaki się pojawił w Galacji dotyczył niepokojów jakie wywołali jacyś ludzie nauczając Galatów, że jeśli się nie obrzezają i nie będą zachowywać Prawa Mojżeszowego, jednym słowem, jeśli nie staną się Żydami, nie będą zbawieni. List Pawła nie dotyczył więc udowodnienia, że Prawo Mojżeszowe jest zupełnie nieaktualne tak dla Żyda jak dla Greka, ale, że zbawienie jest z łaski Bożej przez wiarę w Jezusa Chrystusa i nie można na nie zapracować wypełnianiem Prawa, a także to, że nawracający się do Boga poganie nie muszą przechodzić na judaizm aby być zbawionymi. Obejmuje ich bowiem obietnica dana Abrahamowi (Rz.4:11-13). Zasada zbawienia z łaski przez wiarę obowiązuje tak Żyda jak i Greka stąd słowa w 2:15-16 :

„My jesteśmy Żydami a nie pogrążonymi w grzechach poganami. A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako, że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia.”

Tak więc uważam, że tutaj niebezpieczeństwem był legalizm, który przecież do zbawienia nie prowadzi. Potwierdzają to słowa Pawła z Gal.5:4 "Zerwaliście więzy z Chrystusem WSZYSCY, KTÓRZY SZUKACIE USPRAWIEDLIWIENIA W PRAWIE". Natomiast o Prawie Mojżeszowym jako takim Paweł wielokrotnie pisał, że jest święte i dobre, że go nie obalamy przez wiarę, ale właściwie ustawiamy (Rz.3:31), a to spora różnica.
Ad.4 Zarówno Żydzi jak i nawróceni poganie są zbawieni z łaski przez wiarę, to nie ulega wątpliwości (Dz.15:11). Jeżeli jednak chodzi o to, że Żyd przestawał być Żydem a Grek Grekiem, to myślę, że werset z Gal.3:28 najczęściej jest źle rozumiany. Jeżeli bowiem nie ma Żyda ani Greka w sensie takim, że żydowskość i wszystko, co się z nią wiąże straciło swe znaczenie, to musimy również przyjąć, że nie ma mężczyzny, ani kobiety, a więc związki homoseksualne są dopuszczalne, kobiety mogą być kapłanami a mężczyźni nosić damskie stroje. To oczywiście bzdura. Wiemy również, że w I wieku istniało niewolnictwo, więc skoro Paweł pisze „nie ma niewolnika ani człowieka wolnego” to najwidoczniej ma coś innego na myśli. Moim zdaniem tutaj chodzi o zbawienie z łaski w Jezusie Chrystusie tak dla Żyda jak i dla Greka, mężczyzny, kobiety, niewolnika i wolnego,bo Bóg nie ma względu na osobę, ale w każdym narodzie miły jest mu ten kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Prawo to jak najbardziej było wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze wskazywało na Chrystusa jako Baranka Bożego, po drugie dopiero w Chrystusie dzięki Duchowi jesteśmy w stanie sprostać Bożemu Prawu zgodnie z tym, co mówi Paweł w Rz.8:3-4,9.

Mimo wszystko myślę Jurku, że jest solidna podstawa biblijna dla twierdzenia takich Żydów Mesjanicznych jak David Stern. To jest zgodne z historią Izraela i rozwiązuje wiele pozornych sprzeczności na które natrafiamy w N.T. Chociażby to, że Paweł ganił Galatów za chęć obrzezania, Tymoteusza natomiast, który był synem Żydówki, sam obrzezał; do Kolosan w 2:16 pisał, aby nikt ich nie osądzał co do szabatu, a w liście do Hebrajczyków 4:9 czytamy o jego aktualności. Moim zdaniem warto sięgnąć do żydowskich korzeni, które gdzieś po drodze zgubiliśmy.

Pozdrawiam serdecznie:-)))
-
Gość: westchnienie, das190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/19 23:12:25
Nie martw się o mnie, wcale nie zginęłam nigdzie ;)
Tulę Małgosiu i dzięki za troskę :*
-
2007/09/20 08:05:56
Cieszę się Asiu:-) Ściskam ciepło i buziaki:-*
-
2007/09/20 14:45:57
Bardzo dziękuję Małgosiu za obszerne wyjaśnienia. Co do zrozumienia wersetu z Gal.3,28 to oczywiście, że nie rozumię go w sensie dosłownym. Ja rozumię go tak: Fakt, że ktoś jest Żydem, w kwestii zbawienia nie czyni go uprzywilejowanym, ani nie powoduje innych wymagań. Podobnie co do wolnego i niewolnika i meżczyzny i kobiety.
Zdaję sobie sprawę, że są pewne podstawy do prezentowanego przez Ciebie poglądu, ale tak już jest, że w wielu kwestiach Pismo nie jest jednoznaczne, stąd różne interpretacje.
Na koniec zapytam: czy znasz jakiegoś poważnego teologa, pochodzenia nieżydowskiego który popierałby ten pogląd? Jaka jest sytuacja nawróconego Żyda wobec Boga, który nie przestrzegałby zakonu?

Pozdrawiam :)
-
2007/09/21 09:02:35
Jurku ja także uważam, że to, że ktoś jest Żydem nie powoduje, że w kwestii zbawienia jest kimś uprzywilejowanym, bo zarówno Żydzi jak nie-Żydzi są jedno w Mesjaszu zbawieni Jego łaską na podstawie wiary i powinni traktować się z wzajemną miłością i na równi. Różnimy się jedynie tym, że moim zdaniem obowiązki Żydów i nie- Żydów są inne. Ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, ani niezgodnego z Ewangelią, bo obowiązki mężczyzny i kobiety też są różne a nie przeszkadza to mężczyźnie i kobiecie być jedno w Mesjaszu. Bywa przecież, że to, co wolno mężczyźnie nie przystoi kobiecie i na odwrót. Podobnie rzecz się ma z Żydem i Grekiem.

Pytasz, czy znam poważnego teologa pochodzenia nieżydowskiego, który popiera to stanowisko. Nie znam, ale nie wykluczam, e tacy istnieją. Pewnie trzeba by nieco poszperać żeby się czegoś dowiedzieć w tej sprawie, postaram się więc w wolnej chwili. David Stern jest w każdym razie poważnym teologiem, tyle, że pochodzenia żydowskiego.

Jeżeli chodzi natomiast o sytuację nawróconego Żyda, który nie zachowuje Prawa myślę, że zadałeś trudne pytanie ponieważ tak do końca odpowiedzieć na nie nie jestem w stanie. Jeśli świadomie nie zachowuje Prawa, choć uważa, że powinien, to wątpię w jego szczere nawrócenie. Jeśli nie zachowuje Prawa, bo jego obecna świadomość mu mówi, że nie jest to konieczne, to nie do mnie należy ocena stanu jego serca, lecz do Boga. Gdybyśmy mieli być zbawieni przede wszystkim na podstawie poprawności doktrynalnej i nieomylności, to pewnie nikt by nie ocalał. Myślę po prostu, że chrześcijanie pochodzenia pogańskiego nie powinni dziś pozbawiać Żydów ich żydowskości głosząc im Ewangelię o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. To nie jest moim zdaniem ani konieczne, ani słuszne, bo każdy powinien pozostać w stakim stanie, w jakim został powołany pamiętając, że w Chrystusie wszyscy są równi przed Bogiem (1Kor.7:17-20).
W sumie to powiem Ci, że myślę, iż mamy dziś identyczną sytuację jak w I wieku, tyle, że na odwrót. Wtedy niektórzy ze stronnictwa faryzeuszy opowiadali się za tym, żeby obrzezać nawracających się pogan i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego, czyli uczynić z nich Żydów, dziś niektórzy nawróceni poganie przekonują Żydów, że nie muszą zachowywać Prawa Mojżeszowego i żydowskich zwyczajów, bo nie ma już Żyda, ani Greka. A przecież możemy się tak wiele nauczyć od siebie nawzajem. My, czerpiąc z korzeni judaizmu, judaizm patrząc na wiarę nawróconych pogan. Po co pozbawiać Żydów tego wszystkiego, co kiedyś dał im Bóg?

Pozdrawiam serdecznie:-)
-
Gość: Barbara, 87-205-215-66.adsl.inetia.pl
2007/09/26 14:14:14
sprawdzam poprawność zapisu
-
Gość: Barbara, 87-205-215-66.adsl.inetia.pl
2007/09/26 14:21:59
A mnie skojarzyły się słowa Jezusa, że On nie przyszedł znieśc Prawo lecz je wypełnić. Moim zdaniem właśnie Jezus wypełnił przykazanie miłości Boga i bliźniego. Wypełnił wolę BOGA OJCA i był Mu posłuszny aż do śmierci, a także wypełnił przykazanie miłości, albowiem nawet w agonii śmierci krzyżowej zawołał do Ojca;
"Ojcze nie poczytaj im tego za złe, bo nie widzą co czynią"
To chyba dobitny przykład miłości wroga. Niestety, my jesteśmy tylko słabymi grzesznikami i nie zawsze udaje się nam kroczyć śladem Jezusa.
-
Gość: Barbara, 87-205-215-66.adsl.inetia.pl
2007/09/26 14:24:23
powinno być...a także wypełnił przykazanie miłości bliźniego.
Przez pomyłkę umknęło mi słowo bliźniego, za co przepraszam i pozdrawiam
-
2007/09/29 14:37:48
Barbaro masz rację. Pan Jezus nie przyszedł znieść Prawa, ale je wypełnić, co się objawiło zarówno w Jego posłuszeństwie, jak i w wypełnieniu się zapowiedzi starotestamentowych mówiących o Jego przyjściu. Całe Prawo opiera się na miłości do Boga i do bliźniego. Miłość jest podstawą Prawa i swoim życiem i posłannictwem Pan Jezus nam to pokazał jak słusznie zauważyłaś. Bez miłości wypełnianie Prawa będzie tylko legalizmem a apostoł Paweł pisał, że bez niej byłby niczym. My jesteśmy oczywiście niedoskonałymi ludźmi, ale musimy pamiętac, że jeśli niedomagamy zawsze możemy zwrócic się do Tego, który nas umacnia, albowiem "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia." Flp 4:13 BT.

Pozdrawiam serdecznie:-)))

-
Gość: barbara, 87-205-41-185.adsl.inetia.pl
2007/10/09 09:47:30
A mnie się nasunęły słowa;

pozdrawiam
-
Gość: barbara, 87-205-41-185.adsl.inetia.pl
2007/10/09 09:50:21
A mnie się nasunęły słowa;
.....przykazanie nowe daję Wam
abyście się wzajemnie miłowali.
Dlaczego zniknęły one z poprzedniego zapisu ?
-
2007/10/12 18:00:34
Witaj Barbaro:-) Nie mam pojęcia dlaczego zniknęły. Czasami technika płata nam figle;-) Barbaro to przykazanie o którym mówisz było znane już Izraelitom za czasów starego przymierza, jednak w Chrystusie nabiera pełnego znaczenia i staje się możliwe do wypełnienia. Owocu Ducha jakim jest miłość o której mówił Pan nie można wydawać jeśli w człowieku nie mieszka Duch Boży. Myślę, że każdy Świadek powinien to dogłębnie przemyśleć.
Pozdrawiam serdecznie:-)
-
Gość: markoz, 82.160.111.11*
2007/10/14 20:34:39
Wpadłem Cię pozdrowić cieplutko :O))))
-
2007/10/15 09:24:59
Markoz dziękuje za pamięć o mnie:-))) Również cieplutko pozdrawiam. Niech Ci Bóg błogosławi:-)))
-
2007/11/25 10:23:57
jak tu cichooooo.pozdrawiam ciepło:-))
-
2007/11/25 13:55:18
Iso cicho, bo nikt nic nie pisze ;-))) Ani ja, ani nikt z odwiedzających;-))) Również pozdrawiam ciepło:-)))
-
Gość: Andrzej, gjm106.internetdsl.tpnet.pl
2007/12/04 22:43:45
Pozdrawiam Małgosiu wiele pracy włożyłaś w opracowanie.
-
2007/12/11 13:24:25
Andrzeju pisanie pochłania czas, ale bez tego ani rusz jak sam wiesz. Dziękuję za pamięć i pozdrawiam serdecznie:-)))
-
Gość: Nirvana, fax10.internetdsl.tpnet.pl
2007/12/11 14:27:42
no, ale Jezus w końcu powiedział:
"Nie myślcie, że przyszedłem znieść Prawo lub Proroków. Nie znieść przyszedłem, ale dopełnić. Tak, mówię wam: zanim niebo i ziemia nie przeminie, nie zginie z Prawa nawet jedno jota, nawet jeden rożek litery, aż wszystko się spełni. Kto zatem zwolni się z jednego z tych przykazań, choćby z najmniejszego, i tak będzie uczył ludzi, ten będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto spełni i [tak] będzie uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim." [Mt 5,17-19]
-
2007/12/21 19:58:01
Nirwano przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale jakoś dawno nie zaglądałam tutaj. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym komentarzu i do czego konkretnie kierujesz te słowa. Mogłabyś sprecyzować? Ja oczywiście zgadzam się z tym, co napisałaś, bo jakże mogłabym podważac słowa Pisma.
Pozdrawiam.
-
2008/03/16 00:57:00
Jeżeli otrzymałem Ducha Świętego a nie przestrzegałem Prawa to dlaczego miałbym cofać się pod jarzmo niewoli które człowieka potępia a nie usprawiedliwia?
-
2008/04/19 00:03:34
Z tymi przykazaniami dla Żydów i pogan niby się zgadza, bo tak mówi część tradycji i mogą na to wskazywać niektóre wypowiedzi Nowego Testamentu. Wiesz jednak doskonale, sądzę tak widząc jak bardzo siedzisz w tematyce biblijnej, że w całym tzw. Starym Testamencie, często po słowach "Tak mówi Pan" padają nawoływania "WSZYSTKICH NARODÓW" do nawrócenia się do Boga Żydów, co ma się objawiać właśnie w przestrzeganiu Prawa (Tory, Zakonu Mojżeszowego). To często są Mesjańskie teksty (np.: Iz.2, Iz.42, Iz.56, Iz.66), o zesłaniu ducha świętego (np. Iz.35). Mesjasz miał być min. po tym poznany, że będzie wykonywał i nauczał Prawo, ukazując jego pełnię i wypełniając je w sposób doskonały. Myślę, że jeśli Biblia to słowo prawdomównego Boga, to raczej nie żartował mówiąc sobie raz, że Prawo należy zachowywać, a w innym miejscu, że to tylko, dla Żydów albo, że wogóle zostało zniesione, bo przyszedł Mesjasz - to absurd! Taki mesjasz byłby w rzeczywistości antychrystem, gdyż nauczałby wbrew Prawu a co za tym idzie wbrew Bogu.
Myślę, że te wszystkie pomysły z "Bojącymi się Boga" zachowującymi "Prawa synów Noego" to ludzkie próby stawienia czoła trudnemu problemowi - jak ma funkcjonować poganin nawracający się, do Żydowskiego Boga i Żydowskiego Mesjasza w pogańskim świecie. Nie jest to prosta sprawa, tym bardziej, że pogańskie chrześcijaństwo totalnie wypaczyło obraz Jeszuły z Nazaretu i to czym jest Prawo. W większości wspólnot straszy się nim jak czymś najstraszniejszym na świecie, przestrzega się, że jeśli będziesz je zachowywać to będziesz przeklęty, choć Bóg mówi, że będziesz błogosławiony do tysiącznego pokolenia. Sprawa jest też trudna kulturowo. Polska to pogański i antysemicki kraj. Trudno w takim miejscu o ukłon w stronę Żydostwa, bo to oznacza izolację w ramach jakiejś zamkniętej wspólnoty. Pojawia się też pytanie w jakim zakresie "nie Żyd" MOŻE zachowywać Prawo. Stąd pewnie te wszystkie teorie rabinów (na które powołujesz się Ty lub Stern), różnych wspólnot, Soboru Jerozolimskiego z Dziejów Apostolskich. Są tacy co o tym myślą i to myślą w sposób praktyczny - jak słowa wprowadzić w czyny. I bardzo dobrze. Ja sam nie zachowuję Prawa i nie jestem Żydem, ale wynika to raczej z mojej niewiary i różnych rozterek duchowych, więc może nie powinienem się tu wogóle wypowiadać. Wiem jednak, że jest Bóg, ten który się przedstawia na kartach Pisma jako JA JESTEM. Jeśli Bibli jest jego słowem to "Prawo musi pozostać Prawem i za nim opowiedzą się wszyscy prawego serca".
Skrzypek
-
2008/05/26 23:17:10
Simonout jesli otrzymales/las Ducha Swietego to nie mozesz nie przestrzegac Prawa. Biblia mowi, ze kazdy kto otrzymal Ducha zyje wedlug Ducha a nie wedlug ciala a to oznacza, ze podporzadkowuje sie Prawu. Mowi o tym 8 rozdzial listu do Rzymian.
Pozdrawiam
-
2008/05/26 23:45:09
Skrzypek, Stary Testament nawoluje pogan do nawrocenia sie jak slusznie zauwazyles. Zapowiadaly dosc czesto nawrocenie sie pogan do Boga w czasach mesjanskich na co zreszta powolywal sie Jakub na soborze jerozolimskim. Jesli Biblia jest slowem natchnionym to nie moze zawierac sprzecznosci a relacja jest spojna. Prawo wciaz jest tym samym Prawem, ale obowiazki nalozone na Zydow i na pogan roznia sie od siebie. To wynika z przymierzy ktore Bog zawieral z ludzmi na przestrzeni dziejow. Do siebie jako pogan mozemy odniesc przymierze z Noe zawarte z cala ludzkoscia, przymierze z Abrahamem tez nas objelo, co obajwiono dopiero w nowym przymierzu, gdyz przez Mesjasza stalismy sie jego duchowymi dziecmi. W nowym przymierzu tez mamy udzial i jestesmy nim objeci dzieki wszczepieniu do wspolnoty trwajacej w Mesjaszu, ale przymierze stare w ktorym Bog przekazuje Tore Izraelowi nas nie obejmuje. Jako wymagane minimum obejmuje nas ta czesc Tory, ktora wynika z prawa danego Noemu, a scislej mowiac wyinterpretowanego z Ksiegi Rodzaju. Jedno Prawo drugiego nie wyklucza, przykazania potomkow Noego sa poprostu czescia Tory. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie aby zastosowac wiecej niz minimum, prawda? Zycie chrzescijanina to ciagly rozwoj duchowy. Mesjasz natomiast nie tylko nuczal ale i pokazal nam, ze Bog jest miloscia i wszystko, co robimy powinno byc nia nacechowane inaczej nie ma sensu. Milosc Boza natomiast zostala rozlana w secach wierzacych przez Ducha ktory zostal im dany.
Pozdrawiam
-
Gość: adams, 213.77.24.21*
2008/12/08 13:54:18
Witam! A ja dodając swoje "pięć groszy" powiem ,żę w dużej mierze zgadzam sie ze Skrzypkiem w tej kwestii ,że jżeli Biblia jest Słowem Bożym to Prawo Dekalogu obowiązuję , bo nie jest to prawo Mojżeszowe , ale prawo uniwersalne zarówno co do ludzi jak i cazsu obowiązywania. Jeżeli zaś mówimy o Prawie Mojżęszowym 613 przykazań to one obowiązywały w tym czasie kiedy pobożny Żyd mógł je wykonać. Dziś wiele z tych przykazań nie jset możliwe do przestrzegania bo nie istneje Światynia Jerozolimska. Dekalog był i jest naturalnym zbiorem przykazań, które Bóg stwarzająć człowieka w naturalny sposób wszczepił je w niego. Skąd Kain wiedząc ,że popelnił zabójstwo ukywał się po zadaniu śmierci swemu bratu? Jeszcze nie mamy ery judaizmu w czasie kiedy Józef znajduje się w Egipcie i nie chce ulec żonoe Potyfara bo wie ,że popełnił by grzech cudzołóstwa , skąd to wie? A przykazanie o Szbacie tak poniewierane czy to przykazanie żydowskie? Ja powiem tylko tyle ,że żydzie też je otrzymali na Synaju, ale to pierwsi ludzie Adam i Ewa pierwsi zetknęli sie z Szabatem (! Moj. 2;1-2),a Bóg oznajmiając też żydom przykazania na Synaju uzasadnie ważność Szabatu :.... bo tak jak Bog stwarzał przez sześć dni świat a w siódmym dniu odpoczął...( moja interpretacja , ale czytaj: 2Moj. 20;8-11), dlatego ja nie będąc żydem przetrzegając Dekalog w całości chce mieć za Pan Żyda nad żydami , tem Pan to Jeszua z Nazaretu !
-
Gość: margot_mm, aekb181.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/02 17:32:26
Witaj Adams! Prawo naturalne o ktorym piszesz to przykazania potomkow Noego (nazywane przez judaizm prawem naturalnym). Apostol Pawel tez o nim pisal w ten sposob kiedy stwierdza w liscie do Rzymian, ze poganie postepujac sprawiedliwie pokazuja, ze tersc Prawa wpisana jest w nature czlowieka. On myslal jak Zyd a realia chrzescjanstwa z I wieku sa mocno osadzone w judaizmie i od tego nie da sie uciec. Do dzis judaizm za prawo wpisane w nature czlowieka uwaza wlasnie przykazania potomkow Noego. Dekalog natomiast to czesc Prawa Mojzeszowego danego Zydom. W duzej mierze jedno i drugie pokrywa sie ze soba, roznia sie glownie tym, ze w przykazaniach potomkow Noego nie ma przykazania o szabacie, natomiast w Dekalogu przykazania o zakazie znecania sie na zwierzetami, ale ta kwestie szeroko porusza kwestia koszernosci. Nie odstreczam nikogo od checi przestrzegania szabatu. Uwazam jedynie, ze nie jest to nakaz nalozony na pogan i nie mozna od jego przestrzegania uzalezniac czyjegos zbawienia. Znam teorie mowiace, ze szabat zostal dany duzo wczesniej, ze swiecono go juz w raju i sama im kiedys wierzylam, jednak w Biblii poza zapowiedzia szabatu w Ksiedze Rodzaju nie znajdujemy zadnych dowodow na to, ze szabat byl swiecony juz wtedy. Jesli chcesz jako chrzescijanin z pogan obchodzic uroczyscie ten dzien to nie widze w tym ani nic co chcialabym zwalczac. Pozdrawiam!
-
Gość: andrzej, 91.193.97.*
2010/07/16 22:48:40
Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem narożnym.
Ilekroć w publicznych mediach pojawia się temat "Świadkowie Jehowy", tylekroć wychodzą dobrodzieje przejęci losem społeczeństwa wydanego na ich łup. I oskarżają o wszystko, co możliwe, od okultyzmu po dzieciobójstwo, od fałszowania Słowa po zniewolenie organizacyjne itp itd.Jakby się słyszało słowa: "Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują, i ze względu na mnie kłamliwie mówią przeciwko wam wszelką niegodziwość. Radujcie się i skaczcie z radości, gdyż wielka jest wasza nagroda w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków przed wami" (Mat 5:11-12).
Jezus wg takich dobrodziejów to był żarłok i pijak, przyjaciel grzeszników i poborców, który ma demona, jest Samarytaninem, czyni się równym Bogu i chce zburzyć świątynię. Jeśli więc gospodarza nazwą Belzebubem, to i jego domowników.Niemniej mądrość potwierdza swą prawość przez swe dzieła (Mat 11:19).
Dobrodziejów owych "parzy" używanie imienia Jehowy, solą w oku im publiczne głoszenie Ewangelii, znieść nie mogą wysokiego poziomu moralnego Świadków, ich neutralności politycznej, działalnościspołecznej, uczciwości, praworządności oraz szczerych więzi braterskich.Sami nie tylko nie są w stanie, ale i nie chcą przyjąć podobnej postawy i podjąć się takiej działalności, choć Jezus osobiście dał jej wzór i nakazał naśladować. Dobrodzieje owi nie są w stanie nic zbudować, choć sprawni są w burzeniu wiary drugich. Pożyteczniej by im było z kamieniem do morza (Mk 9:42).Nie są w stanie zaproponować konstruktywnej alternatywy; pytanie Piotra "do kogóż odejdziemy?" (Jn 6:68) pozostawiają bez odpowiedzi.Przecedzająkomara, ale połykają wielbłąda; jak choćby pewien odstępca, który raz do roku z okazji zgromadzeń Świadków daje internetowe świadectwo wierze,ale nie własnej bynajmniej.
Tymczasem dzień po dniu przybliża się czas wydarzeń, które Biblia od dawna ostrzegawczo zapowiedziała. Niech zatem współcześni faryzeusze i uczeni w Piśmie dalej pracują na swoją przyszłość. Na pewno nie ominie ich odpowiednia zapłata (Obj 22:10-12).
A Świadkowie nadal będą wypracowywać swe wybawienie z bojaźnią, a równocześnie oświetlać drogę wybawienia drugim; bo w duchowych mrokach współczesnego świata takie światło jest niezbędne (Flp 2:12-15), a droga
do życia - tylko jedna (Mt 7:13).
I czasu coraz mniej.
-
Gość: margot.mm, afgh145.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/10 11:42:02
Andrzej duzo napisales, tyle, ze nie na temat, bo ma sie to nijak do mojego posta. Jesli natomiast polemike uznajesz za przesladowanie to wspolczuje.
-
2011/07/12 11:22:45
Zapraszam na nowy blog poświęcony Świadkom Jehowy :

pytaniedo.blox.pl/html
-
Gość: Barbara, cm-84.211.241.1.getinternet.no
2011/08/04 02:30:53
Margot, czy ty wiesz, ze ani w Starym, ani w Nowym Testamencie nie wystepuje slowo "Zyd"?
Czy wiesz co slowo "zyd" znaczy?
Biblia mowi o Noem, Abrahamie, Jakubie-Izraelu... i ich potomkach..., ale nigdy o zydach!!!
Slowo "zyd" jest slowem nowym..., by nie powiedziec nowotworowym!!! (powstalo w ok.15 wieku i z Biblia nie ma nic wspolnego!). Zostalo dopisane/wpisane do Biblii tak samo jak Swiadkowie J wpisali do Biblii slowo Jehowa (chociaz takie slowo nie wystepuje ani w Starym Testamencie, ani w Nowym). W Biblii wystepuje (i to tylko w Starym Testamencie YHWH, a NIE slowo Jehowa, Jahwe..., ale Swiadkowie uznali, ze maja pelne prawo nadac imie Bogu-Ojcu, chociaz z ksiegi rodzaju wiemy, ze Adam (czlowiek) moze nadawac imie tylko tym nad ktorymi panuje!!!
Swiadkowie nazywaja(nadajac Bogu-Ojcu imieJehowa), mowia ze sa ponad Nim, panuja nad Bogiem.

Jak czytamy Biblie, to zawsze jest mowa o ojcach, A NIE o matkach!!! Ale zydzi sa z matek, a nie z ojcow!!!
Dlatego w Objawieniu pisze, ze beda to falszywi iudeaiczycy (zydzi????)
Margot zajrzyj na strone Bluletterbible.org i sprawdz. Cierpimy na brak wiedzy, zrozumienia i madrosci.
Ozeasza (Hosea)4:6
www.blueletterbible.org/Bible.cfm?b=Hsa&c=4&v=6&t=KJV#6

Margot, dlaczego wszystkie religie ublizaja Bogu nazywajac go zabojca?
Jezus powiedzial, ze szatan jest zabojca i klamca od poczatku (arche-w oryginale greckim).
W Pismie pisze, ze koniec czasow (dopelnienie sioe czasow) bedzie jak za dni Noego. A jak bylo za dni Noego?
Rodz.6:11 (www.blueletterbible.org/Bible.cfm?b=Gen&c=6&v=11&t=KJV#11). Zwroc uwage na kazdy numer(slowo i jego tlumaczenie, a po za tym gdzie jeszcze w Biblii wystepuje i jak tam jest tlumaczone!!!)
W rodzaju 6:3 pisze, ze "duch zycia" nie bedzie w ludziach na wieki (stulecia, nie mylic z wiecznoscia), lecz na 120 lat.
Tak wiec skoro Bog mogl pozbawic ich zycia odbierajac im "dech zycia", po co Noe mial przez tak wiele lat budowac arke.

Ale teraz nastepne pytanie dlaczego Jezus usilnie nazywa Boga Ojcem i jak mowi o Potopie Jezus NIE mowi, ze Bog zeslal Potop, albo siarke na Sodome, Gomore, Jezus mowi: Luk17:22-37, Mat 24:23-42, Mat 25:37-40..

Od kiedy czytam Biblie poslugujac sie Bluletterbible.org i sprawdzam kazde slowo, "wciskam " na numery Stronga i czytam i porownuje w jakim innym wersie uzyto tego samego slowa rozumiem Pismo tak jak bylo oryginalnie pisane.

Margot pamietasz Pawla? To byl faryzeusz, czyli znal ST na pamiec i znal owczesne doktryny i co powiedzial, ze zaslona opada w Jezusie!!! Jak zaslona? Mojzesz (ks.wyjscia).

Bog powiedzial by izraelici (A NIE ZYDZI) przyszli i Bog bedzie do nich mowil.

Ale oni powiedzieli, ze NIE,ty Mojzeszu (czlowieku) mow do nas, ale Boga NIE bedziemy sluchac, bo pomrzemy!!!

Tutaj jest pierwsza religia czlowiecza i oskarzenie Boga Ojca-Stworzyciela, ze jest zabojca=nauka szatana.
Tylko szatan moze powiedziec, ze Bog zabija!!!
Bog jest dawca zycia-stworca, ale religie mowia, ze jest zabojca! Dlatego kazda religia jest szatanska.

Czy moj wpis ukaze sie na twojej stronie, czy tez zablokujesz podobnie do tego co zrobili
"niewinne aniolki" KLM jest oczywiscie po za mna i ja o to nie dbam, bo ludzie naleza do Stworcy, a nie do mnie, do ciebie, czy do KLM
Ci z KML "narobili w portki", bo sie okazalo, ze nie znaja ani Pisma, ani Boga.
Czrescijanstwo to personalna, osobista zanajomosc (towarzystwo) Boga, a NIE Czlowieka=ludzi